Gdy ktoś mówi „wschód słońca w górach”, brzmi romantycznie.
Gdy budzik dzwoni w środku nocy — już trochę mniej 😄
Czołówki, ciemność i bardzo powolne tempo.
A gdzieś po drodze myśl, że są miejsca, które najlepiej smakują wtedy, gdy cały świat jeszcze śpi.
Tak zaczęła się nasza droga na górę Mojżesza 🌄





Wyjście zaczyna się w środku nocy. Czołówki na głowach, chłodne powietrze i tempo takie, że nikt nie udaje bohatera 😄
Nikt się nie spieszy, nikt nie ma ochoty na rozmowy. Świat kończy się kilka metrów przed Tobą, a myśli – na pytaniu: kto wpadł na ten pomysł?
Idziesz krok za krokiem i nagle okazuje się, że cisza robi całkiem dobrą robotę. Głowa zwalnia, ciało jakoś idzie samo, a wszystko, co „ważne”, zostaje gdzieś dużo niżej.
A potem zaczyna się świt. Bez fajerwerków. Bez dramatu.
Najpierw trochę jaśniej, potem trochę cieplej. Słońce wschodzi spokojnie, jakby miało na to cały czas świata.
I wtedy myślisz tylko jedno:
dobra… jednak było warto 🌅
🔎 Góra Mojżesza – kilka faktów, zanim słońce wstanie 🌅
⛰️ To nie jest najwyższa góra w okolicy.
Ma ok. 2285 m n.p.m., ale widoki robi nie wysokość, tylko przestrzeń i światło.
🌍 Miejsce ważne dla trzech religii.
To właśnie tu, według tradycji, Mojżesz miał otrzymać Dziesięć Przykazań. Niezależnie od wiary – atmosfera robi swoje.
🌌 Większość ludzi wchodzi w nocy.
Nie dla sportu. Dla ciszy, chłodu i tego momentu, kiedy świat budzi się powoli, a nie na alarm ⏰😄
🐪 Po drodze można spotkać… wielbłądy.
Tak, nawet w środku nocy. Lokalna taksówka dla bardzo niewyspanych.
☕ Są przystanki z herbatą.
Bo na tej trasie nikt się nie spieszy. Nawet senność da się tu przeczekać.
🌅 Wschód słońca nie robi show.
Nie ma fajerwerków. Jest spokój. I dokładnie dlatego zostaje w głowie na długo.
🎥 Ten moment, kiedy nie robisz zdjęć.
Bo wszystko i tak zapisuje się w głowie.
Wstać w środku nocy było średnim pomysłem.
Usiąść tu o świcie — bardzo dobrym 😄🌅
My po nocnej wędrówce działaliśmy już na trybie oszczędzania energii.
On natomiast pozował jak model na wybiegu — spokojny, dumny i kompletnie niewzruszony 🐪😎
Doświadczenie robi różnicę.
To nie był wyczyn ani test charakteru.
Po prostu dobry poranek w dobrym miejscu 🌄
Trochę zimno, trochę niewyspani 😄 Usiedliśmy, popatrzyliśmy i wróciliśmy na dół bogatsi o jeden bardzo dobry poranek 😌
Reszta świata mogła chwilę poczekać.

💬 Masz pytanie o trasę? Daj znać w komentarzu – chętnie podpowiem! 🤍